sobota, 17 stycznia 2015

WOŁANIE KUKUŁKI

WOŁANIE KUKUŁKI
Robert Galbraith
czyli J.K. Rowling

Obolała dziewczyna stała oparta o drzwi i pojękiwała, zgięta w pół. Widząc przekrzywienie jej zgarbionej sylwetki oraz rękę, którą wsunęła głęboko pod klapę płaszcza, Strike pojął, że ocalił ją dzięki chwyceniu sporego kawałka jej piersi. Większą część poczerwieniałej twarzy dziewczyny zakrywała gęsta falująca zasłona jasnych włosów, ale Strike zauważył łzy bólu wypływające z odsłoniętego oka.
- O kurwa przepraszam.

Nie spodziewałam się zbyt wiele po wersji J.K. Rowling dla dorosłych. Bez bicia przyznam, ze ani razu nie spojrzałam z zainteresowaniem na żółto-czerwoną okładkę Trafnego Wyboru, przekonana że jedynym trafnym wyskokiem w twórczości tej autorki był Harry Potter. Z jaką pisarską agresją wymierzyłabym teraz policzek każdemu, kto powątpiewa w cudowną ciocię Joanne, i ze smutkiem wymierzam policzek sobie sprzed kilku tygodni. Wołanie kukułki to fantastyczny kryminał i fantastyczna powieść zarazem. Wyuczona i dopracowana fabuła powieści detektywistycznej, w której każde zdanie, każdy wyraz jest wypudrowany i wygładzony, aby zbrodnia wsysała nas swoją tajemniczością i zapraszała do wymiany zdań na temat rozwiązań zagadki kryminalnej. A z drugiej strony opisy i styl, który wyznacznikiem jest doświadczenia i talentu, jakie Rowling bez wątpienia posiada. Nie wierzyłam w nią świadoma biedy, jaka ciążyła autorce, przed nagłym objawieniem w pociągu przed 97 rokiem. Pisanie książek dla dzieci nie przynosiło jej zbyt wielkiego zysku, a same książki były podobno słabe. Dlatego też, przekonana iż Harry Potter jest tylko łutem szczęścia w jej życiu twórczym, w głowie mi się nie mieściło, żeby po Insygniach Śmierci coś jej jeszcze wyszło. Jak bardzo się myliłam pokaże wam sama książka. Wołanie Kukułki jest jedną z top listy moich ulubionych powieści, i o głowę bije cykl o czarodzieju z blizną na czole, choć ten pozostaje niezastąpionym symbolem pokolenia 90'. Cóż Wołanie Kukułki może stać się symbolem mojej burzliwej młodości i poszukiwania literackich namiętności.

Wołanie Kukułki to kryminał, którego akcja rozgrywa się we współczesnym Londynie. W styczniową noc sławna super modelka Lula Landry wypada z balkonu swego apartamentu na pokrytą śniegiem drogę i skręca kark. Policja ustala, że kobieta popełniła samobójstwo, a burza, która wybuchnęła w mediach naokoło tragedii powoli cichnie, aż w końcu staje się smutnym wspomnieniem. Kilka miesięcy po feralnym upadku do gabinetu prywatnego detektywa Cormorana Strika przychodzi John Bristow, prawnik i brat zarówno modelki jak i zmarłego kolegi Cormorana z czasów dzieciństwa. John Bristow nie może uwierzyć w teorię o samobójstwie swojej siostry i prosi, aby Strike jeszcze raz zbadał tę sprawę. Z początku sceptycznego detektywa, przekonuje podwójną stawka jaką proponuje mu Bristow, a jaka mogłaby wyciągnąć go z kłopotów finansowych, które uprzykrzyły mu życie, jakby Bogowi nie wystarczyło odebranie mu nogi w czasie wojny i nieszczęśliwa miłość do szalonej kobiety. W międzyczasie pojawia się w gabinecie nowa sekretarka, zatrudniona tymczasowo Robin, która od dziecka marzyła o pracy detektywa. Razem zabierają się za śledztwo, które odkrywa przed nimi żałosne tajemnice show biznesu i klątwę, która latami wisiała nad rodziną Bristowów.

J.K. Rowling, o której nie trzeba wiele opowiadać, bo wstyd nie znać cioci Joanne, która jest jedną z tych niewielu pisarzy szczęściarzy, których pomysły stały się warte miliony jeszcze za ich życia. Znaczne podwyższenie się warunków życia Joanne i jej popularność, tworząca z niej ikonę współczesnej literatury, wynikała głównie z faktu, że wytwórnia Heyday Films na czele z Davidem Heymanem kupiła cykl jej powieście młodzieżowych za miliardy dolarów. J.K. Rowling darzona szczególną sympatią wśród młodego pokolenia, zmagała się jedynie z niepochlebną opinią Kościoła Katolickiego. Cóż, nie można wykluczyć, że nie poruszyły ją te wydumane uwagi o złej treści wypływającej z jej książek (kardynałowie powinni zabronić też czytania Dziadów i ballad Mickiewicza), ale nie powinny. Na szczęście Brytyjczycy znajdują się pod religijnym zwierzchnictwem królowej. Jak wiadomo początki Rowling nie były łatwe, bo choć Kamień Filozoficzny został wydany kilka lat przed dwudziestym pierwszym wiekiem, autorka musiała przeciwstawić się antyfeministycznemu stereotypowi, że nikt nie przeczyta książki o chłopcu z magicznym zdolnościami, którą napisała KOBIETA. Zadecydowano więc, że powieść zostanie opatrzona inicjałami imion i nazwiskiem, aby społeczeństwo nie zastanawiało się nad płcią autora. To, że kobieta postanowiła napisać powieść fantasy byłoby przecież ogólnoświatowym skandalem! Tak też zostało, że albo mówi się o J.K. albo ewentualnie o cioci Joanne. Przy wydawaniu Wołania Kukułki znów posunęła się do zrobienia z siebie mężczyzny, tym razem z pełną zmianą imienia i nazwiska na Roberta Galbraitha. Autorka sama stwierdziła, że było dla niej ekscytujące móc być Robertem i wydać książkę bez rozgłosu, oczekując szczerej reakcji. Smuci mnie, że przed przeciekiem rzeczywistego autorstwa, Wołanie Kukułki sprzedało się w 1500 egzemplarzach, a większość wydawnictw odrzuciło anonimowe zgłoszenie J.K. Najwyraźniej nie można liczyć na dwa sukcesywne debiuty w jednym życiu, jeśli w ogóle można na nie liczyć.

Śmieszy mnie, że J.K. Rowling chciała się ukryć pod postacią mężczyzny. Ta książka nie mogłaby być napisana przed przedstawiciela brzydszej płci. Nie umniejszając żadnej z nich, ten styl mógł należeć tylko do kobiety. W pewnym sensie w charakterze opisów jest coś nie tylko z emocji, jakie mają wpłynąć na odbiór książki, ale także pełno uczuć wylewających się niewidocznie z cech autora. Style nacechowane są indywidualnością pisarzy i po sposobie przedstawiania rzeczywistości, można poznać, kto jest jej pomysłodawcą. Tak więc w Wołaniu Kukułki pełno jest tej kobiecej empatii i współczucia, która odzwierciedla się w pracowitości, z jaką opisuje się detale, delikatności wobec ich znaczenia. Nawet fakt, w jakim umiejscowieniu występują w tej książce przekleństwa świadczy, że nie pisał to żaden obeznany w surowości wulgaryzmów mężczyzna, ani też napalona dwudziestolatka, która wychowywała się wśród ulicznych fucków. Styl Wołania Kukułki po prostu wygląda tak samo, jak wiktoriańskie wnętrze domu Rowling, w którym przyjmuje dziennikarzy.


Ogólna doskonałość tej książki przyćmiewa jej słabości, które jako jedyne nie pozwalają książce wznieść się na wyżyny świetności kryminałów i ku zaszczytom historycznych osiągnięć. Być może niektóre fragmenty i wyjaśnienia nie są przekonujące, ale kiedy czyta się z zapartym tchem każdy kolejny rozdział, gorączkowo myśląc i kojarząc fakty, te błędy nie mają prawa boleć. Są jedynie lekkim dyskomfortem w całości odbioru. Dlatego Wołanie Kukułki powinno wskoczyć na półki czytelników, czy będzie on napisany przez Rowling, Roberta czy Luca Skywalkera. Gorąco polecam każdemu, kto jest już na tyle dojrzały by zrozumieć powagę wątków, śmieszność sytuacji, znaczenie wulgaryzmów, równocześnie bawiąc się świetnym kryminałem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz